POL
Logowanie
Zapamiętaj mnie
Zarejestruj konto

HARMONIJNY ROZWÓJ DZIECKA

Autor: dr Dorota Trzcińska, AWF

 

ROZMOWA Z WYBITNYM POLSKIM LEKKOATLETĄ
– TOMASZEM MAJEWSKIM

 Tomasz_Majewski_art1

O rozmowę poprosiłam Tomasza Majewskiego – trzykrotnego uczestnika i dwukrotnego zwycięzcę igrzysk olimpijskich (Pekin 2008, Londyn 2012) w pchnięciu kulą, rekordzistę Polski (21,95 m), wielokrotnego medalistę mistrzostw świata i Europy w tej konkurencji lekkoatletycznej, zarówno w hali, jak i na stadionie. Znakiem rozpoznawczym Tomasza Majewskiego podczas treningów i zawodów sportowych jest opaska zawiązana na czole. Wyróżniają go również nieprzeciętne parametry wzrostowe i wagowe – mierzy 204 cm i waży około 140 kg.

Dorota Trzcińska: Wróćmy na chwilę do czasów szkolnych. Czy – na tle rówieśników – zawsze był Pan szczególnie postawnym, tzn. wysokim i jednocześnie masywnym chłopcem?

Tomasz Majewski: Może  wyda się to dziwne, ale nie. Rówieśników zacząłem wyraźnie przewyższać dopiero pod koniec szkoły podstawowej. W wieku 14–15 lat osiągnąłem 2 metry, ale przy tym wzroście ważyłem wówczas niespełna 90 kg. Miałem długie kończyny i byłem bardzo szczupły. Moja obecna, znacznie bardziej masywna budowa ciała jest zdecydowanie efektem specjalistycznego treningu siłowego. Znam jednak wielu wysokiej klasy zawodników, którzy rozpoczynali uprawianie sportu, mając wyraźnie „okrągłą” sylwetkę. Z biegiem czasu, pod wpływem wysiłku fizycznego ich nadmierna masa tłuszczowa przekształciła się w tkankę mięśniową. Nierzadko byli to chłopcy i dziewczęta pochodzący ze środowiska wiejskiego i małomiasteczkowego, co nie zamknęło im drogi do sukcesów w sporcie kwalifikowanym, choć wydaje się, że w aglomeracjach miejskich procesy naboru i selekcji są prostsze i bardziej skuteczne. Czasami okazuje się, że determinacja w dążeniu do celu jest istotniejsza od dobrej infrastruktury i warunków szkolenia.

D.T.: Czy z łatwością udawało się Panu godzić naukę w szkole i na studiach z wyczynowym uprawianiem sportu?

T.M.: Raczej tak. Na szczęście nigdy nie miałem kłopotów z nauką. Maturę w ciechanowskim liceum zdałem dobrze. Pogodzenie nauki i uprawiania sportu na poziomie akademickim ułatwił mi zaoczny tryb studiów, które ukończyłem bez opóźnienia [D.T.: Tomasz Majewski jest absolwentem politologii na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie]. Niekiedy rezygnowałem z udziału w mityngach, innym razem byłem zmuszony opuścić zajęcia dydaktyczne na uczelni. Mogę jednak z całą odpowiedzialnością potwierdzić, że sport nie przeszkadzał mi w nauce.

D.T.: Jak mógłby Pan zachęcić do uprawiania sportu młodzież o szczególnie okazałych wymiarach ciała?

T.M.: Jeżeli jesteś duża/duży, a chcesz być duża i silna/duży i silny – zachęcam do uprawiania sportów siłowych.

D.T.: Jakie są pozasportowe korzyści z uprawiania lekkoatletyki oraz innych dyscyplin?

T.M.: Korzyści tych jest wiele, ale najważniejsze z nich mają wymiar wychowawczy. Sport kształtuje charakter, obowiązkowość, pracowitość i systematyczność. Rozwija zaradność, uczy zachowań fair i współdziałania w zespole. Starty w zawodach umożliwiają przełamywanie barier psychicznych i kompleksów oraz stwarzają okazję do występów publicznych, co nie jest bez znaczenia w innych sferach i na kolejnych etapach życia. Sport wyczynowy umożliwia zwiedzanie różnych zakątków świata, a uprawiany na poziomie rekreacyjnym przynosi korzyści zdrowotne.

D.T.: Życząc panu Tomaszowi zdrowia i kolejnych sukcesów, warto krótko podsumować naszą rozmowę. Wynika z niej, że w dyscyplinach siłowych może znaleźć się miejsce także dla młodzieży o masywnej budowie ciała oraz pochodzącej z różnych środowisk urbanizacyjnych. Gdyby takie osoby nie próbowały sprawdzić się w sporcie, o ile mniej medali uzyskałyby polskie reprezentacje narodowe w rzutach lekkoatletycznych, podnoszeniu ciężarów czy sportach walki…

Do przeczytania drugiej części rozmowy z Tomaszem Majewskim zapraszam na podstronę adresowaną do nauczycieli i dyrektorów.

Źródło fotografii:

https://www.google.pl/search?q=tomasz+majewski+zdj%C4%99cia&biw=1280&bih=677&tbm

Print Friendly
Print Friendly